sobota, 11 lutego 2012

59.Sobota.

Piętka .

Wiem że długo nie pisałam, ale jakoś zbierałam się od kilku dni ale dopiero teraz pisze.

Ten tydzień minął w miarę dobrze. Byłam kilkoma rzeczami zaskoczona i zaszokowana. W środę mieliśmy zdj. Pani podczas przekręcania się kopnęła mnie xD.

A dziś dzień minął szybko. Rano wyszłam na dwór ale po 30 min wróciłam bo było mi zimno. Później przyjechał wujek z Hubertem, i Pauliną,. Z Hubertem odrobiłam lekcje ile było przy tym śmiechu i wg. Jutro też zapowiada się świetny dzień. Muszę lecieć .

Do napisania. Siema. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz